MADENT Sp. z o.o.

Gdańsk, ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 13/1
tel.(058) 346-02-55, 344-61-27

Gdynia, ul. Abrahama 45
tel.(058) 620-04-39, 620-28-12

Elbląg, ul. Zielona 1
tel.(055) 236-64-44

Strona główna

O firmie

Co słychać ?

Promocje

Narzędzia

Szkolenia

Galeria zdjęć

Kontakt

Newsletter











Newsletter

Szanowni Państwo,
jeżeli chcecie otrzymywać informacje na temat szkoleń, promocji oraz innych akcji organizowanych przez naszą firmę dołączcie do grona naszych klientów:

Nazwa firmy / Nazwisko i Imię:

E-mail:

Telefon:




Co słychać ?


Polak dziękuje NFZ, woli płacić sam

 Polacy coraz częściej rezygnują z leczenia stomatologicznego refundowanego przez NFZ i sięgają głęboko do portfeli płacąc za wizyty z oszczędności. Dziś ponad 63 proc. Polaków, gdy rozboli ząb wybiera się do prywatnej przychodni, nie do tej ze znaczkiem NFZ – wynika z sondy przeprowadzonej w grupie 1000 Polaków przez Duda Clinic*.Coraz chętniej także zadłużamy się, żeby sfinansować leczenie. W co trzecim gabinecie dostępne są już niskooprocentowane kredyty, do załatwienia od ręki i w recepcji.Te dają możliwość finansowania leczenia nawet do 50 tys. złotych. Sam rynek prywatnych usług również rośnie. Według firmy analitycznej PMR Publications, co roku o 5 proc. W 2014 jego wartość z 32,2 miliarda w 2012 ma skoczyć do 35,8 miliarda zł. Około 11 miliardów ma przypadać na samą stomatologię. Koszyk usług stary, jak sami pacjenci.Do dentysty nie chodzimy z powodów niemedycznych. I chociaż strach przed wiertłem wciąż skutecznie odgania od fotela 43 proc. Polaków, bardziej boimy się kolejek i niskiej jakości usług, jakie refunduje NFZ. Aż 63 proc. Polaków nie leczy zębów w przychodniach NFZ z powodu długiego czasu oczekiwania na wizytę. 72 proc. jest zdania, że liczba refundowanych zabiegów jest zdecydowanie za mała. W efekcie zyskują prywatne przychodnie. I to nie tylko te wyspecjalizowane w stomatologii estetycznej i implantologii, ale także niewielkie gabinety leczące próchnicę.

 - Skończyły się czasy, kiedy pacjenci w prywatnych gabinetach wybierali tylko te najdroższe i niedostępne w NFZ zabiegi. Dziś leczymy praktycznie wszystko. Coraz częściej wolimy wydać 150-300 złotych na plombę z własnej kieszeni, niż stanąć w kolejce po tę refundowaną, zrobioną z gorszego materiału. Do prywatnych gabinetów przychodzimy także ratować zęby, które NFZ często skazuje na wyrwanie, bo inne zabiegi odbudowujące lub związane z leczeniem kanałowym nie są refundowane. Innym problemem jest przestarzały zupełnie koszyk usług oferowany przez NFZ, w którym znajduje się technologia i zabiegi sprzed 20 lat – mówi dr n. med. Mariusz Duda prezydent Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego PSI.

 Nie chcemy się już łatać. Tymczasem pacjent w Polsce chce mieć dostęp do najnowocześniejszej technologii. Zwłaszcza ludzie młodzi. W grupie 25-40 lat aż 89 proc. leczy się dziś prywatnie.

 Zaledwie 9 proc. zdecydowało się na leczenie refundowane. Także 40 i 50-latkowie, czyli tzw. pacjenci protetyczni coraz częściej szukają nowocześniejszych rozwiązań, niż tradycyjna, ruchoma proteza. Dziś prywatnie leczy się aż 59 proc. osób w średnim wieku.

 – U dentysty nie chcemy się już tylko łatać, a to oferuje nam NFZ. Młodzi ludzie chcą mieć dobrze prowadzone leczenie w oparciu o nowoczesną technologię i rozwiązania. Szukają rozwiązań trwalszych, bardziej estetycznych, które nie będą prowizoryczne. Wolą wydać z własnej kieszeni, często się zadłużając lub płacąc kartą kredytową, ale mieć pewność, że leczeni są tak samo jak Niemcy, Brytyjczycy czy Amerykanie – mówi dr Duda.

 Odmłodzić listę refundowanych zabiegów? Niemożliwe!  I to właśnie o dostępność do nowoczesnego leczenia toczy się batalia. To dziś refundowane nie spełnia już oczekiwań i wymagań pacjenta. – NFZ nie zauważył postępu stomatologii.  

Na liście refundowanych zabiegów wciąż brak leczenia implantologicznego, które odbudowuje uzębienie, brak leczenia protetycznego na implantach, a także nowoczesnych materiałów.

 - Sporym problemem jest także diagnostyka. Brakuje refundacji tomografii, która pozwala precyzyjnie leczyć. Nie refunduje się także nowoczesnego znieczulenia komputerem zamiast strzykawką. To dostępne jest już w ponad 700 gabinetach, ale NFZ nie widzi tego – mówi dentysta.

 Widzą natomiast pacjenci, którzy przed gabinetem z logo NFZ robią tył zwrot. Tylko w ciągu ostatniego roku aż 12,7 proc. Polaków ankietowanych przez Duda Clinic zrezygnowało z leczenia z kasy Narodowego Funduszu Zdrowia.

 Aż 68 proc. nawet nie dopuściło do siebie innej możliwości niż leczenie w prywatnej klinice lub gabinecie. I chociaż wciąż narzekamy na ceny. Dla 69 proc. są one wciąż za wysokie, wolimy ponosić koszty sami.

  inf. www.dentonet.pl

 

 

 





 Promocje