MADENT Sp. z o.o.

Gdańsk, ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 13/1
tel.(058) 346-02-55, 344-61-27

Gdynia, ul. Abrahama 45
tel.(058) 620-04-39, 620-28-12

Elbląg, ul. Zielona 1
tel.(055) 236-64-44

Strona główna

O firmie

Co słychać ?

Promocje

Narzędzia

Szkolenia

Galeria zdjęć

Kontakt

Informacja RODO

Polityka coockies

Newsletter











Newsletter

Szanowni Państwo,
jeżeli chcecie otrzymywać informacje na temat szkoleń, promocji oraz innych akcji organizowanych przez naszą firmę dołączcie do grona naszych klientów:

Nazwa firmy / Nazwisko i Imię:

E-mail:

Telefon:




Co słychać ?


 

Podczas blokady spowodowanej przez pandemię COVID-19, która obowiązywała od marca do początku czerwca br., w większości brytyjskich gabinetów nie prowadzono leczenia. W tym czasie mieszkańcy co czwartego gospodarstwa domowego na terenie Zjednoczonego Królestwa zdecydowali się podjąć działania z zakresu samoleczenia stomatologicznego (ang. do-it-yourself dentistry).

Takie wnioski płyną z przeprowadzonego w ostatnim czasie sondażu Stowarzyszenia Grup Stomatologicznych (Association of Dental Groups; ADG). Wyniki ankiety dowodzą, że w 12,7% brytyjskich gospodarstw domowych zażywano środki przeciwbólowe ze względu na utrzymujące się dolegliwości ze strony zębów, a w 7,9% ktoś z domowników próbował samodzielnie wyleczyć ubytek zęba. Z kolei w aż 7,6% gospodarstw domowych podjęta była próba wyrwania zęba!

Samodzielne ekstrakcje zębów rzadko jest dobrym pomysłem. Mogą powodować uszkodzenie sąsiednich zębów i być przyczyną długotrwałych problemów. Uzyskane wyniki mogą sugerować, że po wznowieniu rutynowych wizyt stomatolodzy w całym kraju powinni być przygotowani na dramatyczny stan zdrowia jamy ustnej pacjentów – powiedział Neil Carmichael, prezes ADG.

Wszystko wskazuje na to, że dentyści będą musieli leczyć powikłania spowodowane przez złamane i wybite zęby. To tylko niektóre z wielu problemów zdrowia jamy ustnej, które pojawiły się w czasie blokady. Byłoby bardzo źle, gdybyśmy byli teraz świadkami kryzysu w dostępie do opieki stomatologicznej. Ministrowie muszą podjąć pilne działania, aby nie zabrakło dentystów związanych z Narodową Służbą Zdrowia, którzy są dostępni dla pacjentów – dodał.

Dodatkowym problemem jest bowiem fakt, że liczba praktykujących lekarzy stomatologów w Wielkiej Brytanii w stosunku do populacji nie jest zbyt wysoka, a przy tym niższa w porównaniu z wieloma europejskimi sąsiadami. W Zjednoczonym Królestwie pracuje 54 dentystów na 100 tys. osób, podczas gdy we Włoszech – 77, w Niemczech – 82, a w Grecji aż 125 stomatologów na każde 100 tys. ludności.

W związku z alarmującą sytuacją w brytyjskiej stomatologii ADG wzywa kanclerza skarbu Wielkiej Brytanii Rishiego Sunaka do podjęcia stosowanych działań. Obok wielu innych kluczowych kwestii, nowy raport ADG zawiera sugestie, że państwo powinno wesprzeć nie tylko gabinety posiadając umowy z NHS, ale też praktyki prywatne i mieszane (oferujące leczenie zarówno w ramach NHS, jak i prywatnie).

Czy przy coraz doskonalszym instrumentarium, zastosowaniu zaawansowanych technologii w endodoncji są takie problemy kliniczne, w których lekarze są bezradni lub przynajmniej mają świadomość, że leczenie nie jest wciąż optymalne? Na te pytania odpowiada lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta, wykładowca wielu krajowych i międzynarodowych konferencji.

www.dentonet.pl





 Promocje